blog

dwa ciężkie tygodnie

… i jakoś je przeżyłem. Nawet dzisiejszą zmasowaną inwazję masturbantów.

?? No, tak doktór nazywa tych capjętów, co przychodzą przedłużyć sobie zwolnienie od Szefki – dzisiaj jej akurat nie było. Mają często minę jak nastolatek, przyłapany przez mamusię na waleniu konia. Notorycznie chorują na kręgosłupy (jak moi mili pijaczkowie, ale ci chociaż solidnie dziękują za ratowanie swej dupy).

No i nie wkurwiaj się, doktorku, jak rączym krokiem wbiega ci do gabinetu taki kręgosłupowiec po kolejne zwolnienie. A ty, jak bliźni sami zauważają, nieraz wleczesz nogę za sobą, stękasz z bólu na schodach. I musisz do roboty chodzić aż kiedyś zdechniesz, nie zobaczywszy Dubrownika z siodła roweru.

Dana z Ewunią wyjechały do Pilzna. Jutro dyżur pod telefonem, to się coś w domu z porządków porobi.

A na ulicy „zima jak v ruském filmu”. Tak mawia Dana. U nas w poctawówce mówiło się, że piździ.

3 myśli w temacie “dwa ciężkie tygodnie”

  1. No tak.. Smutno czytać o tym „doktorowym chodzie”. Pamiętam dawne czasy, przecież można powiedzieć, że doktor świat przejeździł rowerem i „góry schodził”. To jeszcze tak niedawno było. Doktor też chyba się tym trochę załamał. A badanie poziomu kwasu moczowego doktor robił??? a ” badania na boreliozę”? A te dolegliwości,/ patrz poprzedni wpis/… Trzeba tutaj wspomnieć o tacie Doktora, tak między nami. Wydaje mi się, że trzeba powtarzać badania regularnie. Noooo Pan W z chodzeniem nie miał problemu, do 80-tki chodził wyprostowany. Był człowiekiem wysportowanym, rześkim. Wydawało się, że będzie żył 100 lat. Stało się inaczej. Paskudne choróbsko powaliło Beskidzkiego Niedźwiedzia, jak został opisany, nazwany w artykule pożegnalnym.Smutne to.. Wspominam przy okazji dzisiejszego święta,które skłania do wspomnień tych, których tutaj nie ma, na tym”łez padole”, ale żyją w naszej pamięci, naszych sercach tak długo jak długo my żyć będziemy. Pomyśl o sobie Krzyś. Masz kochaną córeczkę, dla której musisz mieć sporo siły, energii, żeby zaszczepić tą miłość do gór, którą Tobie dali rodzice, głównie mama.. Musisz być sprawny jak najdłużej, dla Niej. Przytulam Was..

    Polubienie

    1. Testy na boreliozę zrobiłem sobie już kilka lat temu, ostatnio – dokładniejsze. Niestety, wyniki nie napawają optymizmem. Chcę je z kimś skonsultować, bo w końcu same przeciwciała nie są tożsame z aktywną chorobą.
      Kwas moczowy niedawno miałem lekko przekroczony (badałem sobie po raz 1.), biorę stosowne leki, początkowo miałem wrażenie, że po nich kolana mniej bolą.
      Tata…był jak dąb. Trochę za bardzo uparty… i, paradoksalnie, w końcu za bardzo zaufał lekarzom. Zabiło go nieprzemyślane, nieodpowiedzialne leczenie. Bo jak ktoś ma raka i ponad 80 lat, to przecież i tak umrze. Byłem zbyt pokorny wobec speców, którzy go leczyli, nie dość wierzyłem w swój lekarsko-chłopski rozum (z akcentem na tę drugą składową).

      Polubienie

      1. No tak.. Warto te wyniki skonsultować. To może być przyczyną bólu nóg, czy kręgosłupa, choć niekoniecznie.. No trzeba by to sprawdzić. Słyszałam o młodej kobiecie, która przestała chodzić, ma zaawansowaną, nieleczoną boreliozę. Inny temat Twój tata. Smutno, że już Go nie ma. Wydaje się, że zmarł kilka lat temu, a tutaj już za dwa lata suknie dycha okrągła. Co się stało, to się stało.. Czasu nie da się cofnąć. Nie wiem, czy ta radioterapia nie pogorszyła wszystkiego. Zabrała to co jeszcze dobrego w organiźmie pozostało.. 😪 Czasem chłopski rozum się przydaje, bo najprostsze rozwiązania, często najskuteczniejsze.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s