(dyżurowym) – jutro sobie robię wolne.
Siedzę w przychodni, net nadal tylko w rejestracji. Dzień był męczący: ból głowy i mnóstwo pacjentów, sterty papierów.
Pod wieczór wpadła Dana, przyjechała Polonezem, odjechała Fiestą. Niestety, znów paliliśmy na pych. Chyba jednak rozrusznik.
Dana zauważyła, że tata nadal chudnie. I jest ostatnio bardzo smutny.