blog

nad grobem

Wczoraj wieczorem zaszliśmy na cmentarz. Grób dziadków był już przygotowany na pogrzeb taty.

W milczeniu spoglądaliśmy na spiętrzoną wokół grobu glinę. Deska na dnie wykopu pewnie kryje pod sobą kości dziadka.

Cisza wiejskiego cmentarza z górami w tle, chłód jesiennego zmierzchu i ciepła twarz Dany. Zanuciłem jej piosenkę Bogusława Meca  nie biegnij tak bez wytchnienia, na końcu jest tylko ziemia

Dodaj komentarz