Już wczoraj nie mogłem zapalić Fiesty; po krótkim wahaniu przepchnąłem ją do skrzyżowania ze spadzistą uliczką i wydawało się, że wszystko jest ok, zwłaszcza jak wieczorem pod przychodnią normalnie uruchomiłem silnik.
Dziś znów rozrusznik ani drgnie, choć akumulator nie wydaje się zbyt rozładowany. Na szczęście wciąż wożę prostownik…
Telefon komórkowy z Allegro, który miał być jak nowy – jest podrapany i zacina się jeden z klawiszy.
Słowacka spółka World Clearing z siedzibą na Seszelach, oferująca tanie przelewy (pod marką PayPay) nagle zniknęła. Miałem na jej koncie ze 150 Kč i może 30 €… Działała od roku 2003 i pewnie by funkcjonowała nadal, ale przypięły się do niej banki narodowe: czeski i słowacki, że działa w zasadzie nielegalnie.
Ale nic to, skoro tata czuje się lepiej.
A ja se kupiłem modem do mobilnego internetu. Chcę korzystać z niego na kartę. Ciekawe, czy potrzebne jest jakieś oprogramowanie?