blog

alkohol na dyżurze

doktór będzie pił (nie po raz pierwszy…).

W drodze do Biedronki (po keczup dla siebie i sucharki dla pielęgniarki) obmyślał linię swojej obrony przed sądem, jeśli rzeczywiście przed nim stanie. I dla hecy se kupił napój winopodobny. Żeby nie być prawdziwie winnym.

A teraz się napije. Herbaty najpierw.

Za zdrowie Dany, bo ma urodziny.

A niektórzy nie wiedzą, co to są urodziny Wedla.  No, przyszła strapiona aptekarka (!) z receptą na lek, którego niet w hurtowniach, żeby doktór napisał coś podobnego. A jak sie już receptę pisze, z PESEL-em i jest się spostrzegawczym gadułą, to ..0722… sprowokuje od razu stosowny komentarz.

Doktór jest gawędziarzem. Czy mu to pomoże przed sądem?

No to wypijmy jeszcze za trzeźwy rozum sędziów 😀