blog

jak w taki dzień deszczowy…

Rano obudził mnie wrzask dziecek. Jedno przyszło na zastrzyk, drugie mu wtórowało. Ja wiem, że ludzkość jakoś musi uzupełniać straty naturalne, ale dlaczego nie można robić od razu dużych dzieci? Tak, jak się teraz sprzedaje akumulatory. Zalane, naładowane. Gotowe do użytku.

Nie mam zadatków na pediatrę. Na tatusia chyba też na razie nie. No trudno. Najpierw chcę się wyszumieć na motorze (wuefemka wystarczy, tylko gdzie ją kupić?), potem może się ustatkuję i przyjdzie mi ochota na bycie statecznym facetem.

Chłodny, dżdżysty poranek. Doktór niewyspany, brzuch go boli, w nosie wierci. Doktór jest jak silnik Malucha zaraz po odpaleniu: sił mu starcza ledwo na podtrzymanie własnych obrotów. Pacjenci, trzymajcie się z daleka!

… a ta muzyka z poczekalni? Zwykle puszczają Radio Zet. Która piosenkarka ma taki głos? Zupełnie jak Anna Jantar…

Bo to jest Anna Jantar. Pielęgniarkę coś wzięło na wspomnienia i słucha jednej jej piosenki za drugą. Ech, nasza młodość…

W marcu będzie 30 lat od tragicznej śmierci tej piosenkarki. Jak by dziś wyglądała, czy nadal by śpiewała?

Nic nie może przecież wiecznie trwać…

Ale ona pozostała młoda i piękna. Na zawsze.