blog

komplikacje

Rano wreszcie dobrałem się do paki z komodą pięcioszufladową, którą kupiłem w Biedronce. Obejrzałem elementy, instrukcję montażu. Niezła ta komoda. Czyli warto kupić jeszcze kilka sztuk, bo szuflad w domu takiego osobnika jak ja – nigdy dość.

Biorę papiery i klucz od Fiesty, odpisuję stan licznika. I wszystko fajnie, ale rozrusznik nie reaguje. Raczej nie akumulator. Co tu robić? Wracam do domu i biorę…

a) kluczyki i papiery od Poloneza

b) próbnik instalacji elektrycznej auta

c) wózek ręczny

Właściwa odpowiedź kryje się pod literą c. Najszybciej, najprościej. Kupiłem jeszcze dwie komody.

Przed pracą wpadłem do taty. Jest po tomografii, wyniku jeszcze nie zna. Jutro mają powtórzyć przyżeganie pęcherza, bo nadal krwawi. A jak nie pomoże, zastanowią się nad wycięciem pęcherza. Tata prosi, bym coś o tym poczytał i porozmawiał z nim.