blog

wychodzi słońce

Rzeczywiście się przebija przez chmury, choć rano była nawet mgła. I zaraz się człek inaczej czuje.

W nocy dodzwoniłem się na infolinię tepsy (niechcący, myślałem, że poruszam się po automatycznej informacji) i miła pani powiedziała mi, że po przejściu na umowę na czas nieokreślony zapłacę przejściowo tylko 70 zł za neostradę, a nie ok. 150. Uff, mogę w spokoju wybrać wariant, który mi będzie pasować.

Rano zaniosłem do redakcji zdjęcia do mojego wspomnieniowego artykułu. Na szczęście zdążyłem przed przyjściem redaktora, bo dziś kolegium redakcyjne, ostatni dzwonek. Na jednej z fotek mały kowboj stoi z pistoletem przed swym domem, a ruchliwa dziś ulica jest jeszcze bitą drogą…

Na poczcie ubezpieczam Fiestę w MTU – bo tam chyba najtaniej. Wyliczyli mi 292 złote, PZU chciało 354. Mają siedzibę zaraz obok, więc sam idę wypowiedzieć. Już pan podpisał? Bo u nas by było 282 złote…

W Erze pytam o mobilny internet. Od 39 zł na miesiąc, przy droższym pakiecie dostanę zniżkę, kupując na tatę – ma u nich telefon. Ale musi być notarialne upoważnienie… Nie, można też zamówić konsultanta do domu.

Czy mam dziś dyżur? Rad bym to wiedział.

Trochę się niepokoję o tatę, bo ma wyłączony telefon. Ale gdyby coś mu się stało, raczej by nie odbierał. No i kuzynka by mi dała znać, mieszka w tym samym domu.