blog

niepokój

Co się dzieje z Daną? Nie pojawiła się wczoraj wieczorem na Skype, telefon wyłączony.

Mama została w szpitalu na badaniach. Musiała tam chodzić 3 razy, bo gdzieś zapodziało się skierowanie. Wreszcie napisałem zastępcze ja. Dziś miała mieć pobierany szpik do badania.

Przepadł termin odwołania w sądzie. Guj im w gupę. Zapłacę i mam z głowy. Ale potem wybierajcie się sami. To już nie mój kraj.

Jakieś tajemnicze gremia obwiniają mnie o spamowanie, niektóre maile wracają. Nie, nie tym zajmował się sąd.

Co z Daną? Iść na policję? Ale kim dla niej jestem?

blog

alkohol na dyżurze

doktór będzie pił (nie po raz pierwszy…).

W drodze do Biedronki (po keczup dla siebie i sucharki dla pielęgniarki) obmyślał linię swojej obrony przed sądem, jeśli rzeczywiście przed nim stanie. I dla hecy se kupił napój winopodobny. Żeby nie być prawdziwie winnym.

A teraz się napije. Herbaty najpierw.

Za zdrowie Dany, bo ma urodziny.

A niektórzy nie wiedzą, co to są urodziny Wedla.  No, przyszła strapiona aptekarka (!) z receptą na lek, którego niet w hurtowniach, żeby doktór napisał coś podobnego. A jak sie już receptę pisze, z PESEL-em i jest się spostrzegawczym gadułą, to ..0722… sprowokuje od razu stosowny komentarz.

Doktór jest gawędziarzem. Czy mu to pomoże przed sądem?

No to wypijmy jeszcze za trzeźwy rozum sędziów 😀