Co się dzieje z Daną? Nie pojawiła się wczoraj wieczorem na Skype, telefon wyłączony.
Mama została w szpitalu na badaniach. Musiała tam chodzić 3 razy, bo gdzieś zapodziało się skierowanie. Wreszcie napisałem zastępcze ja. Dziś miała mieć pobierany szpik do badania.
Przepadł termin odwołania w sądzie. Guj im w gupę. Zapłacę i mam z głowy. Ale potem wybierajcie się sami. To już nie mój kraj.
Jakieś tajemnicze gremia obwiniają mnie o spamowanie, niektóre maile wracają. Nie, nie tym zajmował się sąd.
Co z Daną? Iść na policję? Ale kim dla niej jestem?